Audyt treści: ocena semantyczna tekstu to rzadkość…

Audyt treści: ocena semantyczna tekstu to rzadkość…

W narzędziach udostępnianych bezpłatnie moduł oceny semantycznej tekstu to rzadkość. Zamierzeniem analizy semantyki treści jest weryfikacja skuteczności marketingowej tekstu (potencjału wywierania wpływu). Tekst analizowany jest pod kątem zarówno słów pożądanych, jak i takich, których powinno się unikać. Wszystko to na przykładzie narzędzia audytującego Hekko…
Zautomatyzowane narzędzia audytujące zwykle koncentrują się na ocenie wybranych wskaźników jakości witryny, nie wchodząc jednak w interakcję z użytkownikiem. Mowa tu o swoistej „dyskusji wyników”. Owszem wyniki wybranych testów bywają odnoszone do przyjętego wzorca, jednak zwykle jest to realizowane w formie skrótowej. W przypadku audytu Hekko już na samym początku użytkownik otrzymuje dwie syntetyczne noty końcowe — wynik ogólny i wynik semantyczny. Wstęp, który towarzyszy wynikom wprowadza użytkownika w dalszą część audytu.

Audyt HekkoRycina 1. Audyt Hekko: syntetyczne noty końcowe — wynik ogólny i wynik semantyczny
Źródło: audyt.hekko.pl

Co to jest test semantyczny?

Do zalet audytu Hekko zaliczyć można schludną, przejrzystą prezentację wyników, i co najważniejsze — test semantyczny. Semantyka analizuje znaczenia znaków językowych (wyrazów). Semantyka realizuje się w relacjach znaków do nazywanych przedmiotów, czynności, stanów i procesów. U podstaw semantycznego odniesienia znaków leży zasada pragmatyczna — nawyk (nabyty przez jednostki) wykorzystania środków znakowych w określonych sytuacjach [1]. W przypadku audytu Hekko analiza semantyczna to analiza treści pod kątem słów, które mogą mieć znaczenie marketingowe. Tego typu audyt nie jest często spotykany, w szczególności w narzędziach udostępnianych bezpłatnie, i stanowi pewnego rodzaju ciekawostkę. Według Hekko zamierzeniem audytu jest weryfikacja skuteczności marketingowej tekstu (potencjału wywierania wpływu).

W narzędziach udostępnianych bezpłatnie moduł oceny semantycznej tekstu to rzadkość. Przeważnie ocena tekstu ogranicza się do estymacji wartości wskaźnika Text to HTML Ratio.

W audycie Hekko tekst analizowany jest pod kątem zarówno słów pożądanych, jak i takich, których powinno się unikać. Algorytm testujący analizuje tekst w poszukiwaniu konkretnych słów, o określonym znaczeniu, które pełnią określoną funkcję np. czasowników w trybie rozkazującym, mających skłonić do działania, lub przymiotników (oszczędny, wydajny), a także przysłówków (lepiej, szybciej), które wskazują na konkretne korzyści. Algorytm zwraca też uwagę użytkownika na zwroty, których zdaniem wydawców aplikacji nie powinno być dużo, a które mogą mieć negatywny wydźwięk np. wiążą się z nadużywaniem trybu przypuszczającego i komunikują brak pewności siebie.

Szewc bez butów chodzi

Trudno jest interpretować zapis wieńczący wynik audytu. Jest to treść zaprezentowana drobnym drukiem w kolorze szarym, przez co nie rzuca się w oczy — „Wypełniając formularz oświadczasz, że jesteś właścicielem strony o wprowadzanym adresie lub jesteś upoważniony do wykonania jej audytu (…). Po dokonanym audycie pracownicy (…) będą kontaktować się z właścicielem strony w celu omówienia wyników i zaproponowania usług…”. Pytanie czy taki zapis jest zgodny z prawem i czy taka deklaracja i zgoda na kontakt marketingowy (w formie np. checkbox) nie powinny poprzedzać audytu tj. warunkować możliwość jego wykonania. Cała sentencja brzmi jak stwierdzenie, zapewnienie, że właściciel audytowanej witryny będzie wręcz „poszukiwany”. Komunikat może być odebrany negatywnie. Jest on zredagowany „językiem grozy”. To rzadko spotykana praktyka (w ogóle nie spotykana?) w przypadku bezpłatnie udostępnianych narzędzi testujących. Przeważnie narzędzia udostępniane bezpłatnie, mniej lub bardziej natarczywie, zachęcają do kontaktu — skontaktuj się, zamów, zadzwoń. To wydawca aplikacji zachęca użytkownika do aktywności. W tym przypadku jest odwrotnie. W komunikacie dano do zrozumienia, że jeśli narzędzie audytujące zostanie użyte, będzie to argument do „nękania” użytkownika — komunikat zawiera wyraźne stwierdzenie: pracownicy (…) będą kontaktować się z właścicielem strony.

Audyt HekkoRycina 2. Audyt Hekko: felerny komunikat
Źródło: audyt.hekko.pl

Komunikat końcowy psuje dobre wrażenie

Komunikat końcowy psuje zatem wrażenie zbudowane uprzednio przez analizę semantyczną. Zaprzecza założeniom w jaki powinny być redagowane treści zachęcające odbiorcę do interakcji. Piękne sentencje o unikaniu zwrotów kojarzonych z egoizmem, negacją i przymusem pryskają jak bańka mydlana. Co ciekawe, zaraz nad felernym komunikatem, odbiorcy są przekonywani, że w tekstach publikowanych na witrynach internetowych nie powinny być wykorzystywane zwroty nadużywające trybu przypuszczającego, które komunikują brak pewności siebie. Tymczasem w komunikacie końcowym napisano: „w wypadku sklepów, blogów i portali informacyjnych analiza semantyczna strony może dawać mniej trafne wskazówki”. Gdzie podziała się pewność siebie wydawców audytu Hekko? Przede wszystkim wątpliwości budzą: (1) forma prezentacji komunikatu (małe, blade literki na samym końcu), która kojarzy się z szemranymi umowami zawieranymi przez podmioty parabankowe oraz (2) zgodność treści komunikatu z prawem. Na portalu społecznościowym Hekko zadeklarowano, że narzędzie jest bezpłatne. Czy wieńczenie go takim komunikatem jest zatem stosowne?

 

Literatura
1 Kiklewicz, A. (2011). Reguły konwersacji HP Grice’a: pragmatyka czy semantyka?. Linguistica Copernicana, 6(2), 25-38.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *