Lipperhey: test wersji freemium. Będzie też złota myśl…

Lipperhey (powered by Dataprovider) to jedno z wielu narzędzi udostępnianych na licencji freemium. Oznacza to, że można z niego korzystać bezpłatne, jednak zaawansowane funkcjonalności są dostępne jedynie w opcji premium, po wniesieniu stosownej opłaty (w tym wypadku jest to pakiet ‚Pro’). Wersję premium pozostawmy podmiotom prowadzącym działalność komercyjną, a przyjrzyjmy się bliżej możliwościom jakie daje wersja freemium. Gwoli ścisłości – to nie jest artykuł sponsorowany.

wave

W wersji ‚Lipperhey freemium’ do dyspozycji użytkownika oddano możliwość monitorowania jednej witryny.

Dziewczyny lubią brąz!

Na wstępie trochę dziegciu. Pierwszą rzeczą, która może zwrócić uwagę po zalogowaniu się jest interfejs aplikacji Lipperhey, który wydaje się być nieco „blady”. Blade są kolory czcionek i blade są odcienie, czy też tła dla tekstów i grafik. Dla osoby niedowidzącej, z dysfunkcjami wzroku, interfejs może być nieczytelny (niewidoczny? jak to się ma do WCAG?). Taka prezentacja treści wymaga od użytkownika wytężenia wzroku.

Prezentacja wyników audytu jest wyrażona przy pomocy stonowanych kolorów. Frustrujące są teksty (wyniki) prezentowane przy pomocy czcionek w kolorze jasnoszarym. Wymaga to wytężenia wzroku. Prezentacja wyników, w ocenie subiektywnej, wymaga zwiększenia kontrastu.

Warto zwrócić uwagę na estymację wizyt na stronie

Audyt Lipperhey jest wykonywany w obszernym zakresie, jak na wersję freemium. Wynik całkowity audytu jest prezentowany przy pomocy syntetycznych not punktowych (ryc. 1). Taka prezentacja wyników w najlepszy sposób przemawia do wyobraźni przeciętnego użytkownika. Nie jest jednak wystarczająca do podjęcia działań naprawczych. Mogą być w tym pomocne informacje szczegółowe, w tym wyniki testów meta informacji, wydajności, linków i wielu innych.

LipperheyRycina 1. Syntetyczne noty punktowe podsumowujące wynik audytu Lipperhey
Źródło: Lipperhey

Wynikom towarzyszy zestaw wskazówek, które mogę być pomocne w optymalizacji witryny. Wśród szeregu standardowych testów warto zwrócić uwagę na estymację wizyt na stronie (ryc. 2). Trudno jednak wyrokować, bez wczytywania się w dokumentację, w jaki sposób naliczane są przytaczane wartości i jak bardzo są dokładne.

LipperheyRycina 2. Estymacja wizyt na stronie
Źródło: Lipperhey

Lipperhey Analytics?

Lipperhey ma aspiracje być aplikacją o szerszym spektrum zastosowań niż tylko audyty SEO. W portfelu dostępnych opcji istnieje możliwość implementacji kodu śledzącego w strukturze strony, który umożliwia śledzenie statystyk użytkowania witryny (Lipperhey Analytics), podobnie jak to ma miejsce w przypadku Google Analytics.

Załóż konto, zostań użytkownikiem Lipperhey!

Lipperhey (freemium) jest ciekawym narzędziem, które może być pomocne w początkowym etapie analizy jakości i optymalizacji witryn internetowych. Konieczność założenia konta i przypisania do niego konkretnej witryny, która jest następnie poddawana testom (i monitorowana) sprawia, że użytkownik staje się związany z aplikacją. Jest to korzystne dla wydawcy. Utrwala markę w świadomości odbiorcy, który po pewnym czasie może zdecydować się na opcję ‚Pro’. Zwłaszcza, że Lipperhey (również freemium) udostępnia system statystyk alternatywny do Google Analytics.

Lipperhey is powered by Dataprovider

Na stronie internetowej Dataprovider dostępna jest ciekawa „zajawka”. Notabene – wszyscy i wszędzie zbierają teraz dane… Aplikacja „frontowa”, na dzień dobry, zwraca garść informacji o witrynie, o którą zapyta użytkownik (ryc. 3).

DataproviderRycina 3. Informacje zebrane o witrynie przez Dataprovider
Źródło: Dataprovider

Złota myśl

Aplikacje audytujące są przez wydawców przedstawiane jako panaceum na niezadowalającą konwersję celu czy też niewielką liczbę użytkowników witryny. Czytając opisy takich aplikacji można odnieść wrażenie, że wykonanie audytu SEO „samo w sobie” uzdrowi witrynę, że te aplikacje w cudowny sposób poprawią statystyki użytkowania witryny, zwiększą liczbę odwiedzin i konwersję celu. Wystarczy jedynie audytować, a najlepiej wykupić pakiet premium i dalej audytować, audytować, testować.
Nic z tego. Za konwersją celu i efektywnością witryny stoją ludzie, wiedza i konkretna praca. Wciąż czekamy na (inteligentną) aplikację audytującą, która wykona audyt SEO, a następnie, w oparciu o jego wynik, wykona optymalizację witryny. Być może w przyszłości dostępne będą witryny (typu artificial intelligence CMS), które samodzielnie będą monitorować otoczenie (ekosystem internetu) i automatycznie dostosowywać wybrane parametry witryny lub informować użytkownika o konieczności lub możliwościach optymalizacji. Najlepiej jednak, po uprzednim zapytaniu administratora…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *